PR 5 Ds 7.2020

Dróżniczka oskarżona o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym

Prokuratura Rejonowa w Lubinie zakończyła śledztwo i skierowała do Sądu Rejonowego w Lubinie akt oskarżenia przeciwko Juliannie P., którą prokurator oskarżył o przestępstwo polegające na tym, że będąc zatrudniona jako dróżnik przejazdowy na przejeździe kolejowym w Lubinie sprowadziła bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym zderzenia pociągu towarowego z autobusem, w ten sposób, że mając informację od dyżurnej ruchu o zbliżającym się do przejazdu pociągu towarowym nie opuściła rogatek oraz nie zabezpieczyła w inny sposób przejazdu, przez który przejeżdżał autobus z wieloma pasażerami, tj. o czyn z art. 174 § 1 k.k.

Do zdarzenia doszło w dniu 8 stycznia 2020 roku we wczesnych godzinach rannych. W tym czasie oskarżona wykonywała obowiązki dróżnika na przejeździe kolejowo-drogowym na szlaku Koźlice-Lubin w mieście Lubinie. Około godz.5.30 do tego przejazdu z kierunku Koźlic zbliżał się skład towarowy. Docelowo pociąg zmierzał do stacji Jawor. Na odległość kilkadziesiąt metrów przed przejazdem, na którym pracowała oskarżona, maszynista pociągu towarowego spostrzegł, że rogatki nie są zamknięte, a po przejeździe poruszają się samochody. Widząc to rozpoczął manewr hamowania oraz nadawanie sygnału dźwiękowego. W tym czasie przez przejazd kolejowy przejeżdżał autobus linii miejskiej, w którym znajdował się kierowca oraz co najmniej 30 pasażerów. Rogatki na tym przejeździe były podniesione, a także nie były włączone żadne światła ostrzegawcze. Autobus z pasażerami zdołał przekroczyć tory, a wkrótce za nim przejechał pociąg towarowy nadający sygnał dźwiękowy. Dopiero po tym przejeździe oskarżona opuściła rogatki. Julianna P. zameldowała dyżurnej nastawni, że zapomniała zamknąć przejazd. Dowody zgromadzone w śledztwie, a w tym zabezpieczone nagranie z rozmowy oskarżonej z dyżurną nastawni przeprowadzonej bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia, wskazują, że oskarżona zaspała i z tej przyczyny nie zamknęła przejazdu.

Swoim zachowaniem oskarżona sprowadziła bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Julianna P. wyjaśniła, że przystąpiła do zamykania rogatek, ale mogło tak być, że pomyliła przyciski i wcisnęła te do otwierania przejazdu. Wersji tej przeczą inne dowody. Ustalone zasady obsługi przejazdów kolejowo-drogowych pozwalają na korektę ewentualnych pomyłek.

W toku śledztwa prokurator zastosował wobec Julianny P. środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w wykonywaniu zawodu dróżnika przejazdowego.

Za zarzucane oskarżonej przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Lidia Tkaczyszyn - rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy